czwartek, 9 czerwca 2016

Kosmetyczka Pani "dobrzepotrzydziestce" część 3


Dzień Dobry :)
Ten post to kolejna część mojej "Kosmetyczki Pani dobrzepotrzydziestce". Jeśli przeoczyliście poprzednie posty, to zapraszam tutaj Kosmetyczka Pani dobrzepotrzydziestce część 1 oraz tutaj Kosmetyczka Pani dobrzepotrzydziestce część 2
Dziś wracamy do kremów, o których wspominałam w części poświęconej pielęgnacji, mianowicie do kremów Mesoestetic, a właściciwe do zabiegu którego są one elementami, czyli zabiegu Cosmelan.
Dlaczego poddałam się temu zabiegowi? Długo by pisać. Przede wszystkim jest to jeden z najskuteczniejszych zabiegów nieinwazyjnych, likwidujących przebarwienia hormonalne, posłoneczne, pozapalne i wszystkie inne. Poza tym reguluje wydzielanie sebum, zwęża pory, wygładza, oczyszcza, likwiduje drobne zmarszczki, napina i odświeża skórę. Zastępuje oczyszczanie manualne, peelingi ziarniste, kawitacyjne, mikrodermabrazję. Czegóż chcieć więcej? Trzeba się poddać i koniec.
Cosmelan jest rodzajem głębokiego peelingu chemicznego z aktywnymi składnikami takimi jak:
Kwas kojowy
Kwas fitowy
Arbutyna
Palmitynian retinolu
Kwas askorbowy 
Peeling wykonujemy dwuetapowo. Pierwszy etap polega na oczyszczeniu specjalnym preparatem powierzchni, która będzie poddana zabiegowi, a następnie nałożeniu peelingu. To odbywa się w gabinecie lekarskim. Następnie udajemy się do domu. Proponuję nie przemieszczać się środkami komunikacji miejskiej, gdyż peeling, a raczej maska ma kolor musztardy, więc wyglądamy niespecjalnie wyjściowo ;) 
Po 4-6 godzinach (w moim przypadku było to 8 godzin, bo cera bardzo przebarwiona i tłusta) zmywa się nałożony krem i smaruje twarz kremem Hydra Vital K albo innym baaaaaardzo nawilżającym (np. Physiogel albo Cicaplast z Laroche) przez 2 kolejne dni. W tym czasie twarz lekko puchnie, jest bardzo zaczerwieniona, piecze, swędzi. Ja w pierwszej dobie miałam nawet gorączkę i dreszcze. Do lustra lepiej nie spoglądać, bo można paść na zawał. Raczej nie ma szans na jakiekolwiek wyjście poza cztery ściany :)
Po tym czasie, zaczynamy stosować krem Cosmelan 2, dwa razy dziennie na 3-4 godziny. Schemat tej terapii domowej jest ustalany indywidualnie dla każdej osoby w zależności od fototypu i rodzaju skóry. To bardzo ważne, żeby nie działać samemu i "na oko". 
Po 2 tygodniach od zabiegu udajemy się na wizytę kontrolną, podczas której lekarz ustala dalszy schemat leczenia. U mnie były to kolejne dwa tygodnie smarowania, po 3-4 godziny na dobę.
Podczas tego miesiąca skóra jest cały czas podrażniona, łuszczy się, jest napięta, różowo-czerwona, trochę piecze. Nie ma mowy o makijażu, nawilżanie nonstop. Po ok. 3 tygodniach mamy już serdecznie dość, wkurza nas ten ciągły dyskomfort, to smarowanie i w ogóle wszystko. Wtedy zaczynają pojawiać się pierwsze efekty i świat staje się piękny :):):) 

Powiem tak, ja byłam zadowolona baaaardzo. Praktycznie nie musiałam stosować podkładu. Skóra była jasna, gładka, bez zanieczyszczeń, jak po oczyszczaniu manualnym, napięta, jędrna. W trakcie zeszło mi chyba z 10 warst skóry, więc wyobrażacie sobie jak nowa świeża skórka może fantastycznie wyglądać. Oczywiście teraz, gdy zaczęło wychodzić słonko, a ja kilka razy zapomniałam użyć blokera, plamy znów wychodzą, ale to moja wina. Musimy pamiętać, że plam nie pozbędziemy się raz na zawsze. Zabieg Cosmelan nie zwalczy przyczyn przebarwień tylko skutki. Jesli znowu wystawimy się na słońce, czy będziemy przechodzić burzę hormonalną, np. w ciąży, musimy liczyć się z tym, że plamy powrócą. Zabieg oczywiście możemy powtarzać, więc ja już nie mogę doczekać się września i wyruszam do mojej Pani doktor. 

Zabieg kosztuje ok. 2000 zł, łącznie z wszystkimi kremami, wizytami itd. Ja otrzymałam dodatkowo saszetki z kremami nawilżającymi, płyny micelarne do zmywania kremu oraz zapewnienie, że będę zadowolona. Mogłam także w każdej chwili dzwonić do gabinetu i pytać, rozwiewać wątpliwości. Uwierzcie mi, że kilka razy miałam ochotę zadzwonić, widząc swoje odbicie w lustrze ;)

Bardzo ważne!!! Pamiętajcie o wykonywaniu zabiegu w renomowanych salonach lub nawet lepiej u dobrych lekarzy dermatologów, dr medycyny estetycznej itp. To bardzo ciężki zabieg, którym można sobie zrobić bardzo wiele krzywdy, łącznie z oparzeniem i bliznami. Także nie ryzykujcie!!!

Miłego dnia!
Bati




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Bati RULEZ - Lifestyle blog , Blogger