środa, 28 lutego 2018

Cosmelan - genialny zabieg dla każdej cery


Dzień Dobry :)
Wpadam dziś do Was z tematem, który spędza sen z powiek prawie każdej z nas, a jest nim kondycja naszej cery. I w sumie nie ma większego znaczenia, w jakim wieku jesteśmy, gdyż zawsze jest coś, co nas niepokoi, denerwuje bądź po prostu nam się nie podoba. Czy to nadmierne przesuszenie, naczynka, rozszerzone pory, przetłuszczanie się, trądzik, zaskórniki itd. Nie wspominając już o zmarszczkach, przebarwieniach czy niezdrowym kolorycie. 

Oczywiście na każdy z tych problemów producenci kosmetyków mają swoje najlepsze, najnowsze i najbardziej efektywne rozwiązania. I o ile mamy do czynienia z drobnymi niedoskonałościami, to faktycznie produkty z drogerii są w stanie nam pomóc. W przypadkach poważniejszych zaczynamy sięgać po kosmetyki apteczne, tzw. dermokosmetyki bądź udajemy się do specjalistów, czyli kosmetyczek, kosmetologów czy dermatologów. I tutaj moja pierwsza rada, a raczej wskazówka, jeśli Twój problem wykracza poza odwodnioną cerę, dwa pryszcze na nosie czy błyszczące czoło, to wal od razu do konkretnego lekarza, dermatologa czy lekarza medycyny estetycznej. Żaden, ale to żaden krem, zabieg u kosmetyczki na produktach ogólnie dostępnych nie da Ci konkretnych, długotrwałych rezultatów. Już kiedyś Wam wspominałam (a dokładnie tutaj), że na zmarszczki to jedynie Dr Gojdź pomaga, a nie jakieś tam kremy, nawet po kilkaset złotych.
Posłuchajcie starszej koleżanki (bo mam już prawie 40 lat i wiem, co mówię ;) Byłam dwa razy w życiu  zadowolona po zabiegu na twarz, raz po tym jak użyto igieł i strzykawek (bolało trochę, ale warto), drugi raz właśnie po zabiegu który opisuję poniżej. Reszta przypadków, to efekty na jeden wieczór lub ewentualnie kilka dni, ale za takie rezultaty płacić nie warto, gdyż doskonale poradzicie sobie same w domu.  Jeśli macie konkretniejsze problemy z cerą i raz spróbujecie profesjonalnego zabiegu, już nigdy żaden krem czy wizyta u kosmetyczki Was nie usatysfakcjonuje.


Ale do rzeczy.
Zabieg Cosmelan, bo o nim dziś mowa jest dostępny na naszym rynku już od dość dawna. Dlaczego wykonywany jest stosunkowo rzadko? Bo jest drogi i hardcorowy :) Ale gwarantuję, że skuteczny, a jego efekty są długotrwałe.
Dlaczego poddałam się temu zabiegowi? Długo by pisać. Przede wszystkim jest to jeden z najskuteczniejszych zabiegów nieinwazyjnych, likwidujących przebarwienia hormonalne, posłoneczne, pozapalne i wszystkie inne. Poza tym reguluje wydzielanie sebum, zwęża pory, wygładza, oczyszcza, likwiduje drobne zmarszczki, napina i odświeża skórę. Zastępuje oczyszczanie manualne, peelingi ziarniste, kawitacyjne, mikrodermabrazję. Czegóż chcieć więcej? Trzeba się poddać i koniec.
Cosmelan jest rodzajem głębokiego peelingu chemicznego z aktywnymi składnikami takimi jak:
Kwas kojowy
Kwas fitowy
Arbutyna
Palmitynian retinolu
Kwas askorbowy 
Peeling wykonujemy dwuetapowo. Pierwszy etap polega na oczyszczeniu specjalnym preparatem powierzchni, która będzie poddana zabiegowi, a następnie nałożeniu peelingu. To odbywa się w gabinecie lekarskim. Następnie udajemy się do domu. Proponuję nie przemieszczać się środkami komunikacji miejskiej, gdyż peeling, a raczej maska ma kolor musztardy, więc wyglądamy niespecjalnie wyjściowo ;) 
Po 4-6 godzinach (w moim przypadku było to 8 godzin, bo cera mocno przebarwiona i tłusta) zmywa się nałożony krem i smaruje twarz kremem Hydra Vital K albo innym baaaaaardzo nawilżającym (np. Physiogel albo Cicaplast z Laroche) przez 2 kolejne dni. W tym czasie twarz lekko puchnie, jest bardzo zaczerwieniona, piecze, swędzi. Ja w pierwszej dobie miałam nawet gorączkę i dreszcze. Do lustra lepiej nie spoglądać, bo można paść na zawał. Raczej nie ma szans na jakiekolwiek wyjście poza cztery ściany :)
Po tym czasie, zaczynamy stosować krem Cosmelan 2, dwa razy dziennie na 3-4 godziny. Schemat tej terapii domowej jest ustalany indywidualnie dla każdej osoby w zależności od fototypu i rodzaju skóry. To bardzo ważne, żeby nie działać samemu i "na oko". 
Po 2 tygodniach od zabiegu udajemy się na wizytę kontrolną, podczas której lekarz ustala dalszy schemat leczenia. U mnie były to kolejne dwa tygodnie smarowania, po 3-4 godziny na dobę.
Podczas tego miesiąca skóra jest cały czas podrażniona, łuszczy się, jest napięta, różowo-czerwona, trochę piecze. Nie ma mowy o makijażu, nawilżanie nonstop. Po ok. 3 tygodniach mamy już serdecznie dość, wkurza nas ten ciągły dyskomfort, to smarowanie i w ogóle wszystko. Wtedy zaczynają pojawiać się pierwsze efekty i świat staje się piękny :):):) 

Powiem tak, ja byłam zadowolona baaaardzo. Praktycznie nie musiałam stosować podkładu. Skóra była jasna, gładka, bez zanieczyszczeń, jak po oczyszczaniu manualnym, napięta, jędrna. W trakcie zeszło mi chyba z 10 warst skóry, więc wyobrażacie sobie, jak nowa świeża skórka może fantastycznie wyglądać. Musimy jednak pamiętać, że plam nie pozbędziemy się raz na zawsze. Zabieg Cosmelan nie zwalczy przyczyn przebarwień tylko skutki. Jesli znowu wystawimy się na słońce, czy będziemy przechodzić burzę hormonalną, np. w ciąży, musimy liczyć się z tym, że plamy powrócą. Zabieg oczywiście możemy powtarzać, nie częściej jednak niż raz -dwa razy w roku

Zabieg kosztuje ok. 2000 zł, łącznie z wszystkimi kremami, wizytami itd. Ja otrzymałam dodatkowo saszetki z kremami nawilżającymi, płyny micelarne do zmywania kremu oraz zapewnienie, że będę zadowolona. Mogłam także w każdej chwili dzwonić do gabinetu i pytać, rozwiewać wątpliwości. Uwierzcie mi, że kilka razy miałam ochotę zadzwonić, widząc swoje odbicie w lustrze ;)

Bardzo ważne!!! Pamiętajcie o wykonywaniu zabiegu w renomowanych salonach lub nawet lepiej u dobrych lekarzy dermatologów, dr medycyny estetycznej itp. To bardzo ciężki zabieg, którym można sobie zrobić bardzo wiele krzywdy, łącznie z oparzeniem i bliznami. Także nie ryzykujcie!!!

Zabieg można wykonywać o każdej porze roku, pamiętając o stosowaniu wysokich filtrów przeciwsłonecznych, tj. 50 +. Ja polecam wykonywanie go w zimie, gdyż wtedy nasza ekspozycja na słońce jest jednak mniejsza. Tak więc ostatni dzwonek jest teraz, nie będziecie żałować, słowo :)
Pozdrawiam ciepło z mroźnego południa!
Bati

 Więcej o kremach możecie przeczytać tutaj


12 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tym zabiegu... Muszę troszkę poczytać na jego temat... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, jest naprawdę skuteczny :)

      Usuń
  2. W zimę najbatrdziej jest nararzona i chyba takim laikom pozostaje czytać takie blogi jak Twój, dzięki za propozycję. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężczyźni również poddają się temu zabiegowi :)

      Usuń
  3. Zupełnie nie słyszałam o tym, a taka wiedza przyda się! Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  4. Efekt super! Nigdy nie słyszałam o tym zabiegu. Nie mam przebarwień. Zabieg dość inwazyjny i wymagający. Basia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inwazyjny to fakt, ale efekt bomba. Nie tylko na przebarwienia, ale i na drobne zmarszczki zadziała. Skóra jest tak odświeżona po nim, że wcale nie masz ochoty na makijaż :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy wpis. Ostatnio nie mogę sobie poradzić że skórą. Ale tak jest w 40 toku życia �� muszę pomyśleć o tym zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ja także prawie 40-stka, więc rozumiem doskonale Twoje problemy :)

      Usuń
  6. Brzmi strasznie. I trzeba brać wolne w pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie w pracy nie można się pokazać, minimum tydzień. Potem da się żyć, choć do normalnego wyglądu daleko ;) Trzeba wziąć urlop i potem wrócić jak nowonarodzona :)

      Usuń

Copyright © 2016 Bati RULEZ - Lifestyle blog , Blogger