czwartek, 15 grudnia 2016

Czekoladowe babeczki z różowym kremem


Witajcie!

To będzie wyjątkowy post :) Z kilku względów wyjątkowy.

Po pierwsze dlatego, że będzie dużo różu ... żarcik ;) choć jak wiecie, pastelowy róż kocham :)
Po drugie, gdyż wspomniane czekoladowe babeczki przygotowałam pierwszy raz od dość długiego czasu, specjalnie dla mojej serdecznej sąsiadki z okazji urodzin, ale o tym za chwilkę.
A po trzecie dlatego, że wpis ten bierze udział w konkursie marki Philips "Z moim kuchennym pomocnikiem", w którym proponuję przepis, do którego chciałabym wykorzystać nowy blender Brown MQ9. Także trzymajcie kciuki za moją wygraną :)



zBLOGowani.pl

Pewnego wrześniowego, niedzielnego poranka, wstałam odrobinę wcześniej niż pozostali domownicy (co w moim wypadku jest nie lada wyczynem, bo mogłabym spać 18 h na dobę) i zbiegłam do kuchni, żeby przygotować niespodziankę urodzinową dla mojej sąsiadki. W tym miejscu muszę wspomnieć, że moja sąsiadka Aga jest jedną z najsympatyczniejszych osób, jakie miałam okazję poznać w swoim życiu. Jest to tak miła, ciepła i urocza osoba, że naprawdę jestem niesamowitą szczęściarą, że mam kogoś takiego "za płotem". Aga, ja wiem, że będziesz to czytała, to wszystko szczera prawda, dziękuję Kochana za ploty dosłownie "przy płocie" i nie tylko za nie. Wracając do tematu, pomyślałam o babeczkach, czekoladowych, z kawałkami orzeszków, z różowym kremem i posypkami...żeby takie babskie były, radosne i słodko wyglądające. Upiekłam je szybciutko, przyozdobiłam różowym kremem oraz posypkami, i pobiegłam do domu obok. Oczywiście jeszcze w piżamie i kapciach :) Zaskoczenie było ogromne, ale i radość spora, więc niespodzianka się udała :)

Jeśli i Wy chcielibyście kogoś tak miło zaskoczyć albo po prostu sami macie ochotę spałaszować wyśmienite babeczki, to zapraszam po przepis :)

Składniki na ok. 12 babeczek (wszystkie w temperaturze pokojowej)
110 g masła
80 g drobnego cukru
2 jajka
150 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
25 g kakao (prawdziwe, gorzkie)
55 ml mleka
55 ml kremówki 30%
garść posiekanych orzechów, np. włoskich lub laskowych - możemy je np. posiekać w małej szatkownicy blenderea Brown MQ9

Składniki na krem (mocno schłodzone):
400 ml kremówki (30%)
1 opakowanie mascarpone
2-3 łyżki cukru pudru (można dodać więcej cukru, jeśli lubicie bardzo słodkie kremy)
barwnik spożywczy (ja używam w żelu)

Dodatkowo kolorowe posypki

W naczyniu ucieramy masło i cukier, do otrzymania puszystej masy. Następnie dodajemy jedno po drugim jajka i miksujemy do połączenia. Dodajemy mleko, śmietankę oraz przesiane pozostałe suche składniki i mieszamy szpatułką do połączenia. Dodajemy orzechy i jeszcze raz delikatnie mieszamy. Masę przekładamy do papilotek i pieczemy w temp. ok. 180 stopni przez ok. 25 minut.
Wyciągamy z piekarnika i studzimy.

W międzyczasie przygotowujemy krem.
Schłodzoną kremówkę ubijamy na sztywno (np. trzepaczką blendera Brown MQ9), dodajemy mascarpone, odrobinę barwnika, cukier puder i miksujemy.

Krem przekładamy do rękawa cukierniczego i zdobimy babeczki, dodatkowo dekorując je kolorową posypką.

To wszystko, efekt smakowy i wizualny murowany :)

Smacznego!
Bati

Tak, to ja, w piżamie i kapciach :)




Przepis na ciasto do babeczek: zmodyfikowany Moje Wypieki

6 komentarzy:

  1. Wyglądają obłędnie i z pewnością są przepyszne. :)
    Miłego weekendu,
    DaisyLine

    OdpowiedzUsuń
  2. Babeczki wyglądają wyśmienicie :) Chyba się skuszę
    https://naszemiszmasze.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam i dziękuję za odwiedziny na blogu :)

      Usuń
  3. O mniom mniom;) chcę Taką sąsiadkę;) u nas obok domku jest jeszcze sporo miejsca;) przetransportujemy Pani domek i będzie ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bati RULEZ - Lifestyle blog , Blogger