piątek, 10 marca 2017

Sernik kajmakowo-czekoladowy


Cześć!

Dziś będzie o jednym z moich ulubionych serników :)
Generalnie serniki uwielbiam, ale szczerze mówiąc, rzadko kiedy trafiam na te idealne (poza własnymi oczywiście :). Sernik to z pozoru łatwy wypiek, szybki, nie istnieje ryzyko zakalca, a i wykonanie niby nieskomplikowane. Dlaczego zatem zdarza nam się napotkać na serniki tłuste jak diabli (ociekające masłem), albo suche jak wiór, kwaśne, rozwarstwiające się, napompowane jakimiś spulchniaczami, z niesmacznym spodem. To wszystko wina niskiej jakości składników i złego wykonania właśnie, czasem także zasługa marnego przepisu. Serników są setki jak nie tysiące, ciężkie i mokre, lekkie jak chmurka, maziste, kremowe, na spodzie lub bez, z samego sera albo z mnóstwem dodatków. Z naszego polskiego twarogu albo włoskiego mascarpone czy ricotty. Wszystkie są przepyszne, jeśli tylko będą dobrze upieczone :)
Dzisiejszy sernik upiekłam z naszego półtłustego twarogu, bez spodu (takie lubię najbardziej). Jest ciężki, wilgotny, dość słodki, z wyczuwalnymi grudkami sera. Jedynym i niewątpliwe ciekawym dodatkiem jest masa kajmakowa, tym razem o smaku czekoladowym. Zapowiada się ciekawie, prawda?

Składniki na formę ok. 22 cm:
750 g twarogu półtłustego (zmielonego dwukrotnie, jeśli wolicie bardzo gładki sernik, to polecam trzykrotnie)
100 g cukru do wypieków (może być także zwykły)
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
3 jajka
120 ml śmietanki kremówki (min. 30%)
łyżka mąki ziemniaczanej
puszka masy kajmakowej 400 g (dowolny smak)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej, czyli min. dwie godziny poza lodówką.

Zmielony ser miksujemy z cukrem na gładką masę. Dodajemy po kolei jajka i miksujemy po każdym dodaniu. Wlewamy ekstrakt z wanilii i mieszamy. Dodajemy kremówkę i mąkę i dokładnie miksujemy, ale niezbyt długo. Jeśli za bardzo napowietrzymy masę, sernik może za bardzo urosnąć, a po upieczeniu opaść. Otrzymaną masę dzielimy na dwie części. Jedną z nich miksujemy z połową masy kajmakowej (ok. 200g masy). W tym miejscu należy być bardzo uważnym, gdyż istnieje ryzyko "zeżarcia" masy kajmakowej wprost z puszki, ewentualnie nadmierne degustowanie (czy aby nie za słodka) masy serowo-kajmakowej ;)
Tortownicę wykładamy starannie papierem do pieczenia. Na spód wylewamy masę kajmakowo-serową, na wierzchu robimy kleksiki z pozostałej masy kajmakowej, a na samą górę wylewamy masę serową. Drewnianym patyczkiem robimy "esyfloresy", tak żeby masy się delikatnie przemieszały.
Wkładamy do rozgrzanego do 175 stopni piekarnika i pieczemy przez 65-70 minut, opcja góra-dół bez termoobiegu. Po upieczeniu sernik musi być ścięty i sprężysty na wierzchu. Długość pieczenia zależy trochę od Waszego piekarnika, sprawdzajcie (jak widać na zdjęciach, ja tym razem trochę przedobrzyłam :)
Po upieczeniu sernik należy ostudzić w temperaturze pokojowej, a potem schłodzić w lodówce, najlepiej całą noc.

Smacznego!
Bati


Przepis inspirowany Moje Wypieki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Bati RULEZ - Lifestyle blog , Blogger