sobota, 8 kwietnia 2017

Przedłużanie rzęs - tak czy nie? Część II


Witajcie!

Dziś druga część moich opowieści na temat sztucznych rzęs :)
Jeśli przeoczyłyście pierwszą, to zapraszam Was serdecznie tutaj. Warto zajrzeć, gdyż zamieściłam w niej dość obszerne odpowiedzi na pytania:
1. Czy każda z nas może nosić sztuczne rzęsy?
2. Gdzie poddać się zabiegowi stylizacji rzęs?
3. Czy każda z nas może mieć rzęsy jak firanki?
4. Czy zabieg przedłużania rzęs niszczy rzęsy naturalne?

Dziś skupimy się na rodzajach rzęs, samym zabiegu stylizacji, uzupełnianiu rzęs oraz pielęgnacji na co dzień. Zaczynamy :)

1. Rodzaje rzęs, jakie wybrać?

Jak się zapewne domyślacie rodzajów rzęs jest mnóstwo. We wszelkich możliwych kształtach, kolorach, grubościach, długościach, z różnych materiałów, pojedyncze, w kształcie literki Y, brokatowe, z cyrkoniami itd. itp. W związku z faktem, iż ja specjalizowałam się w stylizacjach 1:1 (czyli do każdej naturalnej rzęsy przyklejamy jedną sztuczną), napiszę Wam, jakich rzęs używałam podczas swoich zabiegów.
Najczęściej były to rzęsy jedwabno-syntetyczne, które bardzo przyjemnie układały się na oku. Nie były zbyt plastikowe, twarde, jednocześnie nie tak miękkie i delikatne, jak np. rzęsy z futra norek, które lubią się odkształcać (gdy np. śpimy z nosem w poduszce). Poza tym taki materiał jest jednym z tych, który bardzo rzadko powoduje alergie.
Jeśli chodzi o długości, to najczęściej używanymi są długości od 6mm do 15 mm. Podczas jednej aplikacji używa się ok 4 długości, gdzie najkrótsze zakładamy w wewnętrznym kąciku oka, potem coraz dłuższe. Najdłuższe przypadają mnie więcej w miejscu 3/4 długości powieki, a w kąciku zewnętrznym znów nieco krótsze. Taka aplikacja pozwala uzyskać efekt "kociego" oka. Najdłuższych rzęs nie zakładamy w zewnętrznym kąciku, gdyż wtedy zaczyna on optycznie opadać.
Jaką długość wybrać? Najlepiej taką, która będzie maksymalnie o 1/3 dłuższa niż nasze rzęsy. Osoby noszące okulary powinny także wziąć pod uwagę, że zbyt długie rzęsy mogą ocierać się o szkła (tak, znam taki przypadek)
A na jaki kształt się zdecydować? Możemy wybierać od mniej do bardziej podkręconych lub np. rzęsy w postaci literki J, które są idealne dla pań z opadającymi powiekami. Stopień podkręcenia zależy od Waszych preferencji . Pamiętajmy jednak, że przy mocno podkręconych rzęsach możemy uzyskać efekt "oczu lalki", co nie każdej z nas pasuje i odpowiada.
Pozostał jeszcze temat grubości rzęs. W zależności od metody stosuje się różne grubości. I tak przy metodach objętościowych stosujemy bardzo cieniutkie rzęsy, przy metodach 1:1 nieco grubsze. W przypadku tego wyboru należy przede wszystkim kierować się grubością i kondycją naszych naturalnych rzęs, a dopiero na drugim miejscu efektem zagęszczenia, jaki chcemy uzyskać.
Co do koloru rzęs, najczęściej stosuje się rzęsy czarne, rzadziej brązowe. Zdarza się pomiędzy rzęsy czarne zakładać np. granatowe czy fioletowe, co patrząc "pod światło" daje efekt delikatnej, kolorowej poświaty. W czasie karnawału, czy na Sylwestra zakładałam także rzęsy brokatowe, z cyrkoniami, czy we wszystkich kolorach tęczy :)

Jeśli zatem zastosujemy się do wszystkich powyższych sugestii, czyli założymy rzęsy nie za długie, niezbyt grube i będą one odpowiednio zaaplikowane ("przyklejone'), wtedy nie ponosimy ryzyka zniszczenia swoich naturalnych rzęs i będziemy mogły cieszyć się sztucznymi rzęsami nawet przez 6 tygodni.

2. Jak wygląda zabieg stylizacji rzęs?

Polecimy tutaj w punktach, gdyż tak będzie jaśniej i czytelniej:
- Konsultacja przed zabiegiem, obejmująca wywiad zdrowotny oraz preferencje dotyczące stylizacji.
- Demakijaż
- Założenie płatków oddzielających rzęsy górne od dolnych. Zdarza się, że stylistki używają zamiast płatków tzw. taśm lub plastrów medycznych. Ja uważam, że płatki są wygodniejsze i dają klientce poczucie większego komfortu.
- Ponowna ocena stanu i kondycji naturalnych rzęs i ewentualna korekta zaplanowanej stylizacji. Niestety czasem sytuacja po zmyciu makijażu okazuje się nieco zaskakująca ;)
- Odtłuszczenie rzęs primerem, co powoduje lepszą przyczepność i trwałość kleju
- Osuszenie rzęs
- Aplikacja rzęs syntetycznych
- Utrwalenie rzęs specjalnym preparatem, który również nadaje lekki połysk.
- Zdjęcie płatków

Sam zabieg trwa ok. 2 godzin. Nie powinien być bolesny czy nieprzyjemny. Nie powinnyśmy odczuwać szarpania, szczypania czy pieczenia. Jeśli cokolwiek będzie nas niepokoiło powinnyśmy natychmiast poinformować o tym stylistkę. Ja miałam zawsze w zwyczaju opowiadać klientce, co aktualnie robię, czego może się spodziewać, pytałam, czy wszystko jest ok (no chyba, że klientka spała ;). Po zabiegu nie należy raptownie wstawać, gdyż po tak długim leżeniu może nam się zakręcić w głowie. Powinnyśmy się powoli podnieść, spuścić nogi z łóżka kosmetycznego i chwilkę tak posiedzieć. W tym czasie możemy poprosić już o małe lusterko, żeby podziwiać swoje nowe rzęsy ;) Zdaję sobie sprawę, że ciekawość jest ogromna, szczególnie podczas pierwszych aplikacji. Potem możemy spokojnie wstać.

3. Uzupełnianie rzęs.

Zabieg uzupełniania powinien być przeprowadzany nie rzadziej niż raz na 4 tygodnie. Wtedy mamy gwarancję, że nasze oko zawsze będzie wyglądało pięknie, a nie jak wyliniały kot ;) Jeśli decydujemy się na taki zabieg, musimy sobie zdawać sprawę, że trzeba go powtarzać, żeby dobrze wyglądać. Rzęsy utrzymają się ok. 6 tygodni. Nie oznacza to, że równo po tym czasie nagle wszystkie odpadną. W między czasie przecież wypadają nasze naturalne rzęsy, a razem z nimi te sztuczne. Dlatego sztuczne rzęsy przerzedzają się stopniowo.
Bardzo ważną zasadą aplikacji rzęsy jest to, aby sztuczne rzęsy przyklejać tylko do zdrowych, dorosłych rzęs. Absolutnie nie do małych, dopiero co wyrośniętych rzęsek, czy do tych w słabszej kondycji, bo te bardzo szybko wypadną, obciążone sztuczną rzęsą.
Istotne jest także, aby nie sklejać ze sobą rzęs naturalnych, gdyż wtedy jedna drugą może pociągać, co przyspiesza wypadanie.
Jeśli stylistka będzie przestrzegała tych zasad, wtedy podczas uzupełniania nie będzie problemu ze znalezieniem nowych, zdrowych rzęs do aplikacji.

4. Pielęgnacja sztucznych rzęs.

Jak wspominałam w poprzednim punkcie, sztuczne rzęsy, te dobrze i prawidłowo zaaplikowane, powinny wytrzymać ok. 6 tygodni. Ważne w tym przypadku jest również nasze postępowanie po zabiegu, które może ten okres skrócić lub nieco przedłużyć.
Ze sztucznymi rzęsami możemy robić wszystko, uprawiać sport, pływać, tańczyć. Nie straszny im pot, piasek czy słona woda. Jedyne czego nie lubią to tłuste produkty. Czyli nie nakładajmy na nie kremu, gdy smarujemy powieki i nie traktujmy ich tłustymi produktami do demakijażu (najlepszy będzie zwykły płyn micelarny lub specjalny preparat).
Nie trzyjmy, nie skubmy, nie dotykajmy bez potrzeby, starajmy się nie spać z nosem w poduszce, no i nie płaczmy za dużo ;)
Czy możemy je malować? Osobiście nie widzę takiej potrzeby, ale owszem są na rynku specjalne tusze do sztucznych rzęs. Zwykłymi nie malujmy, bo nie nacieszymy się nimi zbyt długo.
No i dbajmy o nie. Rozczesujmy rano i przeczesujmy wieczorem. Specjalną szczoteczkę powinnyśmy dostać od stylistki po zabiegu. Ona wspomaga się nią podczas aplikacji i nie może jej użyć przy następnej klientce, więc jeśli sama nie wyjdzie z taką ofertą, to poprośmy.
Jeżeli cokolwiek zaniepokoi nas po powrocie do domu, np. spuchną nam powieki, będziemy odczuwały pieczenie, swędzenie, szczypanie pod powiekami, jakieś rzęsy będą nam przeszkadzały, wchodziły do oka, ciągnęły, to nie wahajmy się wrócić do salonu.

Kochane, mam nadzieję, że przybliżyłam Wam nieco temat sztucznych rzęs, odpowiedziałam na najczęstsze pytania i rozwiałam wątpliwości, ale także uczuliłam na pewne kwestie.
Korzystajmy z tych zabiegów, ciesząc się niesamowitymi efektami i metamorfozami naszych rzęs. Ale także uważajmy na siebie. To nasze oczy, które są jednym z naszych najwrażliwszych organów. Pamiętajcie, zdrowie na pierwszym miejscu!

Wasza Bati

PS. a ja pomimo sporej wiedzy a ten temat wciąż trwam przy moich naturalnych rzęsach i dobrze mi z tym :) A efekty jakie widzicie na poniższym zdjęciu uzyskuję tylko używając tuszu do rzęs (o którym możecie poczytać tutaj).





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Bati RULEZ - Lifestyle blog , Blogger