niedziela, 9 lipca 2017

Best of June :)

Kochani!

Zachęcona Waszymi wiadomościami, komentarzami i sugestiami postanowiłam rozpocząć na blogu nowy cykl "Best of..." :)
Posty w tym cyklu będą zawierały najciekawsze wydarzenia ubiegłego miesiąca. Planuję umieszczać w nich m.in.:
1. Wasze ulubione zdjęcia z danego miesiąca z mojego profilu na Instagramie (jeśli jeszcze go nie obserwujecie to zapraszam serdecznie tutaj)
2. Wasze ulubione posty czyli te najchętniej czytane i komentowane
3. Jakiś akcent z przeszłości (np. dziś z czerwca 2012 :)
4. Moje tzw. "umilacze" miesiąca (czyli przeczytana książkę, odwiedzone miejsce, ciekawe wydarzenie z mojego życia, nowo odkryty kosmetyk itp.)
5. Najciekawsze wydarzenia związane z blogiem, czyli nowe np. współprace, zmiany, aktualności.

Dajcie znać w komentarzach, czy takie posty Wam odpowiadają, co chcielibyście jeszcze w nich zobaczyć czy przeczytać. Jestem otwarta na Wasze wszelkie sugestie i propozycje. Twórzmy razem ten blog, bo BatiRulez, to nie tylko moje miejsce w sieci. Pragnę byśmy kreowali je wspólnie, abyście chcieli je odwiedzać i aktywnie uczestniczyć w jego tworzeniu. Tylko wtedy moja praca ma sens, a BatiRulez nie zginie w czeluściach internetu :) Z góry Wam za to dziękuję :)

To przechodzimy do rzeczy i podsumowujemy czerwiec :)

TOP5 Instagram :

Mój ulubiony Obag spodobał Wam się najbardziej :)

 Borówki - najpyszniejsze owoce świata, mogłabym jeść 3 razy dziennie

 Nogi ;) a tak na prawdę opalenizna z Fake Bake (trochę więcej na ten temat poniżej)

 Muffinki z colą zrobiły furorę nie tylko na Instagramie, ale także na przedszkolnym przyjęciu (jeśli macie ochotę je upiec, przepis znajdziecie tutaj)

Co tu komentować, sama prawda :)

Wasz ulubiony post to zdecydowanie wpis o opalaniu natryskowym (znajdziecie go tutaj). Wywołał dużo emocji, na szczęście tylko pozytywnych i był często komentowany. Wpis powstał dzięki współpracy z opalamsiezdrowo.pl i powiem Wam szczerze, że jego tworzenie, jak i samo doświadczenie związanie z tym rodzajem nabierania złoto-brązowego koloru było świetną zabawą. Zachęcam Was do wypróbowania tego zabiegu, tym bardziej że na hasło "batirulez" możecie uzyskać 15% rabatu na usługi certyfikowanej przedstawicielki Fake Bake na Śląsku :)


Ponieważ czerwiec upłynął nam pod znakiem pożegnania z przedszkolem, rekrutacji do nowej szkoły oraz wielu absorbujących wydarzeń, nie narzekałam na nadmiar czasu dla siebie (z resztą która mama może się tym pochwalić ;). Jedyną książką, którą zdołałam przeczytać, ale za to pochłonęła mnie bez reszty, to tytuł "75 łatwych przepisów na zdrowe lody" :) Książka jest ge-nial-na, a przepisy na lody jogurtowo-waniliowe i kokosowo-pomarańczowe, które Wam zaprezentowałam, cieszyły się Waszym sporym zainteresowaniem. Jeśli je przegapiliście, to zapraszam tutaj i tutaj 




Czerwiec to dla nas także miesiąc z pierwszymi wakacyjnymi wycieczkami i wyjazdami. Odwiedziliśmy m.in Zoo w Ostravie, spędziliśmy weekend u dziadków w Ustroniu oraz tydzień w Krakowie. To był fantastycznie spędzony, rodzinny czas.




Miniony miesiąc to także czas kwitnienia moich ulubionych drzew i kwiatów. Moje wierzby hakuro w tym roku oszalały i były tak cudownie różowe, i tak piękne, że zapierało mi dech przy każdym spojrzeniu przez kuchenne okno. Moi sąsiedzi także nimi zachwyceni, kilkukrotnie pytali, czym ja je tam podlewam, bo są naprawdę niezwykłe.
Pola z kwitnącym makiem także cieszyły moje oko, a kupowane co kilka dni margaretki (stokrotki) cały czas zdobią nasz jadalniany stół :)



Ps. powyższe zdjęcie zostało wyróżnione jako zdjęcie dnia na jednym z moich ulubionych profili na Instagramie :) Taka mała przechwałka z mojej strony ;)

W minionym miesiącu udało mi się w końcu znaleźć brakujący element dekoracyjny do naszej sypialni :) Długo szukałam czegoś, co będzie pasowało do betonowej ściany, a jednocześnie nieco ociepli to miejsce nad naszymi głowami. Filcowe rzęsy to był strzał w dziesiątkę. To miejsce jest dla nich stworzone, a one dla niego. Co prawda mój młodszy syn twierdzi, że cytuję: "to są dwa pieski i mają nóżki", ale ja tam wiem swoje :)


I jeszcze obiecany "powrót do przeszłości". To zdjęcie buszującego w zbożu Iwka (lat 2). Powiedzcie mi, kiedy on tak wyrósł? Jakim cudem on ma teraz 140 cm wzrostu i stopę 36? Kochany :)


Pozdrawiam Was ciepło :) Nie zapomnijcie o komentarzach, piszcie proszę, co sądzicie o tego typu postach.
Bati

PS. Zdjęcie tytułowe to zdecydowanie moje hasło miesiąca. Nieustannie mnie bawi i tak idealnie odzwierciedla mój stosunek do ćwiczeń :):):)


4 komentarze:

  1. Jestem jak najbardziej za ;)) fajnie się czyta takie posty ;)
    Co do Iwa to on już jako 3 latek w przedszkolu wyglądał jak starszak;) niesamowite jak urósł;) przystojniak
    Mam jeszcze jedną prośbę ;) poproszę więcej zdjęć tej wierzby hakuro. Będziemy mieć sporo miejsca w ogrodzie a marzą mi się takie 'egzotyczne' drzewka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :) No Iwko rośnie w zastraszającym tempie i jesteśmy już pewni, że 2 m przekroczy :) Poszukam jeszcze zdjęć hakuro. Nowych niestety nie dam rady już zrobić, bo drzewko przekwitło i teraz jest równie piękne, aczkolwiek raczej blado-żółte :)

      Usuń
  2. To hasło z nagłówka to również wpisuje się w moje kanony:-). W sobotę piekłam muffinki waniliowe z Twojego przepisu i kawy sobie nie odmawiam więc jakie tam ćwiczenia:-). Tyle inspiracji naraz! Dziękuję za uwzględnienie mojej prośby:-). Mój syn również zakończył przedszkole i będzie 'pierwszakiem'. Starszy idzie do trzeciej klasy i również kupuję im podobne lub takie same rzeczy. Wierzba hakuro cudowna! Super się czyta takie posty, które są inspiracją a zdjęcia naprawdę cieszą oko. Pozdrawiam' Basia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Basiu za komentarz i niezmiernie mi miło, że post Cię zainspirował. Cieszę się, że udało mi się sprostać oczekiwaniom :) Gorąco Cię pozdrawiam i jestem Ci bardzo wdzięczna, że mnie tutaj odwiedzasz i zarażasz nowymi pomysłami :)

      Usuń

Copyright © 2016 Bati RULEZ - Lifestyle blog , Blogger