piątek, 16 lutego 2018

Stylowe i ciepłe śniegowce


Dzień dobry,

Wpadam dziś do Was z kontrowersyjnym wpisem...tak, będzie temat do polemiki i pojedynku na słowa, gdyż na tapecie śniegowce ;) Buty, które albo kochasz albo nienawidzisz, ale na pewno nie możesz przejść obok nich obojętnie. 
Nazywane, moim zdaniem bardzo niesprawiedliwie, najbrzydszymi butami świata śniegowce, wdarły się szturmem na nasze ulice paręnaście lat temu i całkiem nieźle się na nich mają. Skąd zatem tyle krzyku wokół nich?

Pierwsze i oryginalne modele butów pochodzą z Australii, gdzie zostały wymyślone dla surferów, aby nie marzły im stopy po kąpieli w 17-stopniowej wodzie. Też mi dramat, my się kąpiemy w 19-stopniowym Bałtyku i nie narzekamy ;) :) Wytworzone były z wełny merynosów, która ma szczególne właściwości, gdyż grzeje zimą, a chłodzi latem. Ponadto materiał przepuszcza powietrze, co zapobiega poceniu się stóp, jest wyjątkowo trwały i odporny na wodę. Buty długo zachowują swój fason i są łatwe w pielęgnacji.

Obecnie ten model buta produkowany jest przez większość firm obuwniczych i marek modowych, z większym lub mniejszym sukcesem. Niestety nie wszystkie modele zachowują właściwości oryginalnych australijskich butów, ale można trafić na doskonałe egzemplarze.

Śniegowce - hit czy kit

Mężczyźni uważają je za najmniej seksowne obuwie dostępne na rynku, a niektóre kobiety za papcie bez wyrazu. Na nic jednak te "epitety", śniegowce mają rzesze fanów na całym świecie (w tym mnie).

Zamiłowanie do tego rodzaju butów wynika głównie z faktu, iż są one niesamowicie wygodne, naprawdę, kapeć to mało powiedziane. Szeroki przód, płaska podeszwa i futerko w środku, czegóż więcej trzeba. W tych butach nie grozi nam żaden odcisk, bąbel na pięcie, obolała czy spuchnięta stopa, luksus Panie, luksus. Możemy w nich spacerować, biegać za dziećmi, chodzić na kilkugodzinne zakupy, nie martwiąc się o połamanie kończyn czy jakikolwiek dyskomfort.


Drugą, niewątpliwą zaletą śniegowców jest ich odporność na mróz i wodę. Jestem zmarzluchem, wiem, co mówię. W tych butach nie grozi nam chłód, nawet po długim staniu na mrozie, na ośnieżonym stoku, gdzie dziecię Wasze pobiera naukę jazdy na nartach. Również mokry śnieg nie ma szans na dostanie się do środka (chyba że górą, ale na to także jest sposób, można wybrać wyższy model). Wyobraźcie sobie, że te buty możecie śmiało nosić także na gołą stopę i gwarantuję, że będzie Wam ciepło i sucho.


A do czego to nosić, zapytacie? A no prawie do wszystkiego :) I tu kolejny atut śniegowców, one są uniwersalne i pasują do wielu stylizacji. Poczynając od domowych pieleszy, poprzez dżinsowe rurki i oversizowe swetry, po wełniane sukienki, puchowe płaszcze, krótkie kożuszki czy nawet delikatne sukienki z ramoneską. Współczesna moda pozwala na wiele i śniegowce doskonale się w ten trend wpisują. Tym bardziej, że do dyspozycji mamy cały wachlarz modeli, od takich krótkich do kostki, po cholewkę do kolana, we wszystkich kolorach i o różnych fakturach.

Możemy śmiało powiedzieć, że to buty ponadczasowe i choc według niektórych urodą nie grzeszą, to raczej szybko z mody nie wyjdą. Warto więc w nie zainwestować, by móc cieszyć się wszystkimi ich walorami.


Mimo, iż posiadam dwa modele z lat ubiegłych (beżowe z długą cholewką i różowe, tak różowe ;) z taką 3/4), w tym roku postanowiłam zaopatrzyć się w kolejne. Tym razem mój wybór padł na markę Esprit i model króciutki, do kostki, w kolorze czarnym. I powiem Wam, że to mój najlepszy wariant, gdyż jest najbardziej uniwersalny i najłatwiej się go zakłada. Jako osoba z wysokim podbiciem, przy dłuższych cholewkach nieco musze się pomęczyć. Buty przetestowałam podczas tegorocznych zimowych ferii i z pełną odpowiedzialnością i czystym sumieniem mogę je polecić. Nie straszne im śnieg, mróz, woda, śliskie nawierzchnie, deptanie przez małoletnich oraz ciągłe zakładanie i ściąganie. Są bardzo łatwe w pielęgnacji, utrzymują fason i absolutnie nie widać na nich śladów użytkowania.


A co Wy sądzicie o śniegowcach? Macie w swoich szafach?

Pozdrawiam ciepło!

Bati :)

Post jest sponsorowany i powstał we współpracy z Footway

Zapraszam również do przeczytania wpisu o najsłynniejszych trampkach świata .




12 komentarzy:

  1. Mimo, że śniegowce to najmniej seksowne buty na świecie ja je lubię ;D Wyglądają uroczo i są wygodne przede wszystkim. Może nie są one na każdą okazję, ale do przysłowiowego "polatania" - idealne ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się Paulina, do sukni balowej nie pasują, ale można w nich spokojnie ogarniać codzienność :)

      Usuń
  2. Mam jedna parę i nie oddałabym za nic, zwłaszcza w mroźne dni jak stoję na przystanku :)
    www.szegducha.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja się w nich wystałam na stoku narciarskim i absolutnie nie mogłam narzekać.

      Usuń
  3. Nie posiadam w swojej szafie takich śniegowców i raczej nie zamierzam tego zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz równie ciepłe zastępstwo ;)

      Usuń
  4. Kiedyś uwielbiałam 15-centymetrowe szpilki. Odkąd muszę biegać za dzieckiem, wybieram płaskie, wygodne i ciepłe. Priorytety się zmieniają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie małoletni maja wpływ na zawartość naszej szafy :)

      Usuń
  5. U nas wprawdzie trudno o śnieg - ale takie buty i bez niego bym chętnie nosiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te butki nawet jesienią i wiosną się sprawdzą :) Szczególnie ten model z krótszą cholewką.

      Usuń
  6. Mój Ukochany nie cierpi butów typu emu :D sama już dawno się ich pozbyłam - teraz wygodniej mi w trekkingowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że każdy może znaleźć coś dla siebie, moda jest teraz bardzo uniwersalna. Mi się nie chce trekkingowych wiązać ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Bati RULEZ - Lifestyle blog , Blogger